Heja!! Mamy wakacje! Co z tego, że niedługo sierpień, ja zawsze mam meega szybki zapłon ;)
No to chyba zaczniemy, co?
To taka imprezka, na którą ciężko wejść, przy drzwiach stoi bramkarz, którego nie da się przekupić. Luksusowy lokal, pełen towarzystwa z wyższej półki. Musisz napisać coś w rodzaju CV, a potem mieć nadzieję, że łaskawa komisja Cię zaakceptuje. Odpowiedź często brzmi jednak "Nie"...
"Szanowne nowicjuszki, nie przyjmiemy tu nikogo kto mysli ze wystarczy napisac jak wolaja na ciebie kolezanki z klasy i jak to bardzo potrzebujesz wsparcia wiec oszczedzcie wszystkim czasu i zakladajac swoj watek w rekrutacji napisz obowiazkowe minimum:
- wiek
- waga obecna
- najnizsza waga
- waga docelowa
- wzrost
- czym jest dla ciebie pro na
- napisz co zjadlas w ostatnich 5 dniach
- czy masz zdiagnozowane zaburzenia odzywiania, jesli tak to jakie
- krotka historia twoich zmagan z wlasnym cialem
Nie piszac tych podstawowych rzeczy wydluzasz swoja wlasna rekrutacje.
"Hej nazywam sie x i szukam wsparcia w dazeniu do perfekcji" to jest zadna informacja.
OGARNIJCIE SIE DZIEWCZETA" - czytamy na pierwszym forum. Na forum założonym z baardzo ważnego powodu - adminka główna lubi sobie poużywać, pokrytykować etc. Jej głównym zajęciem jako administratorki, jest wpychanie nowych dziewczyn w jeszcze większe doły psychiczne i mieszanie ich z błotem (o czym przekonałam się, czytając posty), poza tym, że nie przestrzega zasad ortografii, interpunkcji i prawdopodobnie nie wie co to są polskie znaki na klawiaturze (czym utrudnia czytanie), jest bardzo dojżałom i odpowiedzialnom osobom. Jeeej kocham jeździć po ludziach tego typu :)))) A tak na serio, to pierwsze forum już odpuszczam ze względu na rażącą niekompetencję adminki (skoro główna jest taka nooo szkoda słów, to wolę nie wiedzieć o reszcie)
Tak właściwie, to takie forum daje samo wsparcie, a adminki i użytkowniczki troszczą się o Ciebie m.in pisząc, że nie odnajdziesz się na tym forum :) Muszą Cię kochać, skoro tak postępują.
Bleee idę się wyrzygać. Nienawidzę kłamać...
No to tak: Zanim zaczniesz pisać posta rekrutacyjnego, który zostanie potem rozpatrzony przez administrację, musisz uważnie przeczytać regulamin, a potem zastanowić się nad odpowiedziami. Szczere odpowiedzi są złe! Musisz nakręcić się jak najwięcej, bo inaczej możesz zostać oskarżona o brak szacunku dla Any, albo (Broń Boże!) o zaliczanie kalorii... >spojrzenie pełne zgrozy<
Straszne, prawda?
A to jest dopiero piękny początek Twojego dążenia do ideału z innymi :)
Taak... Będziesz musiała założyć dzienniczek na profilu (o ile zostaniesz dobrze odebrana, w przeciwnym razie - ban i blokada), opisywać swoje cele i dążenie do nich. najlepiej, żebyś dążyła po trupach! I nie łudź się - ich wcale nie interesuje, jak się czujesz, przecież to oczywiste, że wchodzą na to forum tylko poczytać o nowej głodówce :* :) Potem będziesz musiała napisać przynajmniej dziesięć postów, bo inaczej uznają, że jesteś mało aktywną forumowiczką i usuną Cię.
Aaa i koniecznie zachwalaj posty i pomysły ambitnych adminek - rozpływaj się nad ich perfekcją, to może łaskawe Cię nie usuną...
"Szanowne nowicjuszki, nie przyjmiemy tu nikogo kto mysli ze wystarczy napisac jak wolaja na ciebie kolezanki z klasy i jak to bardzo potrzebujesz wsparcia wiec oszczedzcie wszystkim czasu i zakladajac swoj watek w rekrutacji napisz obowiazkowe minimum:
- wiek
- waga obecna
- najnizsza waga
- waga docelowa
- wzrost
- czym jest dla ciebie pro na
- napisz co zjadlas w ostatnich 5 dniach
- czy masz zdiagnozowane zaburzenia odzywiania, jesli tak to jakie
- krotka historia twoich zmagan z wlasnym cialem
Nie piszac tych podstawowych rzeczy wydluzasz swoja wlasna rekrutacje.
"Hej nazywam sie x i szukam wsparcia w dazeniu do perfekcji" to jest zadna informacja.
OGARNIJCIE SIE DZIEWCZETA" - czytamy na pierwszym forum. Na forum założonym z baardzo ważnego powodu - adminka główna lubi sobie poużywać, pokrytykować etc. Jej głównym zajęciem jako administratorki, jest wpychanie nowych dziewczyn w jeszcze większe doły psychiczne i mieszanie ich z błotem (o czym przekonałam się, czytając posty), poza tym, że nie przestrzega zasad ortografii, interpunkcji i prawdopodobnie nie wie co to są polskie znaki na klawiaturze (czym utrudnia czytanie), jest bardzo dojżałom i odpowiedzialnom osobom. Jeeej kocham jeździć po ludziach tego typu :)))) A tak na serio, to pierwsze forum już odpuszczam ze względu na rażącą niekompetencję adminki (skoro główna jest taka nooo szkoda słów, to wolę nie wiedzieć o reszcie)
Tak właściwie, to takie forum daje samo wsparcie, a adminki i użytkowniczki troszczą się o Ciebie m.in pisząc, że nie odnajdziesz się na tym forum :) Muszą Cię kochać, skoro tak postępują.
Bleee idę się wyrzygać. Nienawidzę kłamać...
No to tak: Zanim zaczniesz pisać posta rekrutacyjnego, który zostanie potem rozpatrzony przez administrację, musisz uważnie przeczytać regulamin, a potem zastanowić się nad odpowiedziami. Szczere odpowiedzi są złe! Musisz nakręcić się jak najwięcej, bo inaczej możesz zostać oskarżona o brak szacunku dla Any, albo (Broń Boże!) o zaliczanie kalorii... >spojrzenie pełne zgrozy<
Straszne, prawda?
A to jest dopiero piękny początek Twojego dążenia do ideału z innymi :)
Taak... Będziesz musiała założyć dzienniczek na profilu (o ile zostaniesz dobrze odebrana, w przeciwnym razie - ban i blokada), opisywać swoje cele i dążenie do nich. najlepiej, żebyś dążyła po trupach! I nie łudź się - ich wcale nie interesuje, jak się czujesz, przecież to oczywiste, że wchodzą na to forum tylko poczytać o nowej głodówce :* :) Potem będziesz musiała napisać przynajmniej dziesięć postów, bo inaczej uznają, że jesteś mało aktywną forumowiczką i usuną Cię.
Aaa i koniecznie zachwalaj posty i pomysły ambitnych adminek - rozpływaj się nad ich perfekcją, to może łaskawe Cię nie usuną...
Aż nadejdzie ten piękny dzień...
Ha! Dotarłaś do pierwszego celu! Biegnij się pochwalić!
Ojoj... "To wcale nie jest mało. Uważam, że powinnaś bardziej się przyłożyć. Może więcej ćwiczeń?"
Albo, co gorsza:
"Myślę, że nie nadajesz się jednak na bycie jedną z nas. To forum jest dla prawdziwych motylków, nie dla amatorek."
Psychika zryta do samego dna i dalej.
- Puk Puk!!
- Kto tam?
- To jaa, Depresjaa!
- Oh, wejdź proszę. Chcesz ciasteczko?
- Niee, od ciasteczek się tyje, zapomniałaś? Od wszystkiego się tyje.
- Ale ja nie chcę tyć!
- To przestań jeść, kretynko!
Wariujesz. Codziennie stajesz przed lustrem, a w końcu masz ochotę je rozbić. Zabić tego tłuściocha, tego prosiaka w odbiciu. Jazda! 100 przysiadów za jedno winogrono! Co jest? Nie chcesz? Chcesz, chcesz, spokojnie, to chwilowe niezdecydowanie.
- Masz rację, chcę...
Pigułki szczęścia
To nie żadne tam "party drugs", dopalacze, czy kwasy. Żadnego takiego gówna! Przecież możesz zacząć jeść na haju! O nie, Twoje magiczne tabletki to różne takie "cukiereczki" np. na kaszel, na przeczyszczenie, na zgagę, bo zgagi będą Ci towarzyszyć dłuugo bardzo długo. Właściwie cały czas.
Będziesz łykać nawet Sudafed, pić litrami Flavamed, Diphergan, wcinać Xennę, popijając herbatką ziołową. Activia niby też trochę przeczyszcza, ale to jogurt. Jogurt=jedzenie. Jedzenie jest złe!
Będziesz silna, odstawisz tabletki, zaczniesz pić wodę. Zimną, pyszną, zapychającą wodę, która w dodatku nie ma ani jednej kalorii. Mmmm pyyycha. Od wody się nie tyje! Hurra, oszukałaś organizm!
Na moment...
A potem założysz bloga
Albo będziesz obsesyjnie odwiedzać inne blogi. Komentować jak Bożydar Iwanow. Zachwalać, doradzać. Wreszcie ktoś Cię rozumie! Znowu zaczynasz wierzyć w ludzi. Witaj w punkcie wyjścia.
POZOSTAJE MI ŻYCZYĆ CI DOBREJ ZABAWY