Minął już rok!!!
12 grudnia 2014 roku powstał ten blog i pojawił się pierwszy wpis ;) Cóż, troszkę zleciało i to baardzo szybko (przynajmniej dla mnie).
Co się zmieniło?
Hmm... Przede wszystkim całkiem zmieniła się sytuacja z A. - jakimś cudem poskutkowały groźby zadzwonienia do rodziny i powoli, bo powoli jakoś zaczęłyśmy zdrowo funkcjonować. A. zniknęła na jakiś czas, ułożyła sobie wszystko, ja też poskładałam swoje życie jako tako do kupy i nasza relacj się odnowiła. Jest dobrze...
Poza tym nie pisałam baardzo bardzo długo, a to przez to, że 1 czerwca 2015 w moim życiu pojawiła się pewna maleńka istotka, której poświęcam 200% czasu i energii :)) W związku z powyższym musiałam też uporządkować swoją sferę religijną, albowiem na chrzestną mnie powołano i czekam tylko na ten wyjątkowy dzień.
Zauważyłam, że liczba wyświetleń rośnie, ale niestety muszę się przynać - nie miałam czasu ani siły na pisanie jakiegokolwiek posta.
No dobra, koniec nudzenia :))
Chyba mogę sobie czegoś zażyczyć z okazji urodzin (co prawda nie moich, ale każda okazja jest dobra)?
Życzę sobie:
- Komentarzy pod postami ;)
- Worka żelków i wieelgachnej tabliczki czekolady pod choinką
- Żeby czyjeś śliczne sześciomiesięczne rączki wkładały do buzi wszystko, byle nie moje zeszyty
- Żeby wynaleziono wagę, która wreszcie pokaże, że ważę za dużo :P
- Zupek kremów - nie mulących
Wam też, drogie Motylki i nie tylko, życzę duużo siły, motywacji do walki z chorobą, szczęścia i powodzenia!!!
Dziękuję wszystkim za wsparcie, mejlowe, komentarzowe, nieważne... Dziękuję!!!
Pozdrowienia od adminek :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Miło, że komentujesz :))